Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
schwarzerwolf
19:10
Jednokrotność.  Wielokrotność. Gdy próbujesz kolejny raz pokazać swoją duszę i ogrzać czyjeś serce, a wiesz, że to nie ma sensu, że przecież nie starczy. Duszę zgubiłeś w każdych przedbiegach, serce dawno zostało połamane na miliony kawałków.
Możesz kaligrafować siebie i kogoś tym słowem, aż do kolejnego zdarcia, do kolejnego pęknięcia skóry. A i tak nie starczy na tyle, żeby choć trochę wychylić głowę, nigdy nie wystaje zza połowy. 

Jest zbyt cicho i zbyt zimno, a ja zbyt mocno naciskam na brzuch, myśląc, że wejdę tędy do środka. Naciskam czując kręgosłup, naciskam czując że prawie nic nie ma, a jednak ciągle za mało, za mało. Najlepiej, gdyby nie było nic. Kolejna fala głodu.

Naciskam za mocno chcąc wejść do środka, zobaczyć, czy jeszcze żyję, czy coś, czy ktoś...
Żywiłem nadzieję, ale już jej nie karmię. Mam martwicę serca i za starą duszę, która i tak już nie woła, zagubiona, pogubiona. 
Martwe serce i stara dusza, para stagnacji, wydłużająca moment nadejścia rzeczy spodziewanych. Wyczuwająca niedługo moment odrzucenia. Żadne kalkulacje się nie zdadzą na nic, wszystko jest pewne. 

Nie mam dni w harmonogramie gdy muszę być człowiekiem, nie ma dnia, bym się nie pocił ze strachu nad efektem przeplanowania. Odstaję od ogólnie przyjętego pionu o ciemny kąt siebie, w którym kulę się ze strachu przed nieznanym. 
Niezasłużona życzliwość kuli się i kąsa jak bezpański głodny pies, gdy chcesz by cię dotknęła, by wtuliła się w ciebie jak szczeniak. 

Majaczę o zbyt ciasnej obroży. 

Autosugestia staje się bezsilna, gdy zziębnięta osobowość szuka tego stanu umysłu, wymagającej obcych pieszczot, wymagających cudzych słow, cudzej mądrości i wdzięku. Rozmowa na cztery dłonie nie doprowadzi już do niczego ponad to, co szpetne i ludzkie. 
Ta myśl może być dla nas początkiem. 
Reposted bysmutnazupacytatyheartbreakshitsuribeltane

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl